W królestwie roślin trucizny nie są jedynym chemicznym środkiem samoobrony. Rośliny wydzielają również związki hormonalne, które zaburzają przebieg cyklu rozwojowego owadów. Jednym z nich jest hormon juwenilny (młodzieńczy), utrzymujący owady w stadium larwy. Obecność hormonów juwenilnych w roślinach wykryto przypadkowo. Pewien naukowiec stwierdził, że badany przez niego owad nie osiągnął dojrzałości. Rozwój został zahamowany przez substancję, którą były nasycone papierowe ręczniki wyściełające dno skrzynek. Dalsze badania dowiodły, że podobny wpływ miały także inne rodzaje papieru, a związek chemiczny pochodził z jodły balsamicznej.
Hormony juwenilne mogą stać się ekologicznie bezpiecznymi i wydajnymi insektycydami. Trudność jednak polega na tym, że każdy gatunek owada ma swój charakterystyczny hormon młodzieńczy. Trzeba więc stworzyć wiele syntetycznych hormonów, odpowiadających naturalnym. Inny sposób obrony występuje u popularnej ogrodowej rośliny - żeniszka meksykańskiego. Zamiast utrzymywać owady - szkodniki w stadium larwalnym, roślina ta produkuje hormon po-wodujący ich przedwczesne dojrzewa-nie. Takie owady mają karłowatą postać i są bezpłodne.
Przyroda która nas otacza w pytaniach - odpowiedźmy sobie na nie.